Są domowe obowiązki, które przynajmniej dają poczucie, że zostały zakończone. Składasz pranie, odkładasz je do szafy i przez jakiś czas masz spokój. Myjesz łazienkę i następnego dnia nadal wygląda całkiem dobrze.
Z podłogą jest inaczej.
Możesz odkurzyć ją rano, a kilka godzin później znaleźć okruszki pod stołem, włosy w łazience i piasek przy drzwiach wejściowych. Przy dzieciach albo zwierzętach ten cykl potrafi być jeszcze krótszy. I właśnie wtedy iRobot zaczyna wyglądać mniej jak kolejny domowy gadżet, a bardziej jak sposób na pozbycie się wyjątkowo powtarzalnego obowiązku.
Problemem nie zawsze jest czas sprzątania
Samo odkurzenie mieszkania może nie zajmować bardzo długo. Bardziej męczące jest to, że trzeba o nim pamiętać.
Widzisz sierść na dywanie. Zauważasz okruszki w kuchni. Przechodzisz przez przedpokój i czujesz pod stopami drobny piasek. W głowie automatycznie pojawia się kolejne zadanie do wykonania.
Robot sprzątający zmienia właśnie tę część rutyny.
Zamiast czekać, aż podłoga będzie wystarczająco brudna, można ustawić regularne sprzątanie. Aplikacja Roomba Home umożliwia tworzenie harmonogramów, wybieranie konkretnych pomieszczeń oraz określanie obszarów, którymi robot powinien się zająć.
Po odpowiedniej konfiguracji iRobot może więc sprzątać według ustalonego planu, bez konieczności każdorazowego przypominania sobie o odkurzaniu.

Kuchnia pokazuje, dlaczego automatyzacja ma sens
Wyobraź sobie zwykły dzień.
Rano ktoś rozsypuje płatki. Po obiedzie pod stołem zostają okruszki. Wieczorem na płytkach widać ślady, których rano jeszcze nie było.
Czy warto trzy razy wyciągać tradycyjny odkurzacz? Raczej niewiele osób ma na to ochotę.
Robot odkurzający pozwala podejść do problemu inaczej. W kompatybilnych modelach inteligentne mapowanie umożliwia wskazanie konkretnego pomieszczenia lub strefy wymagającej sprzątania. Nie trzeba więc uruchamiać pełnego cyklu za każdym razem, gdy coś rozsypie się obok stołu.
W aktualnych robotach Roomba dostępne są rozwiązania wykorzystujące nawigację LiDAR, która pomaga urządzeniu mapować przestrzeń, omijać przeszkody i poruszać się po zaplanowanej trasie. Dostępność poszczególnych funkcji zależy oczywiście od wybranego modelu.
W codziennym użytkowaniu właśnie takie możliwości są często bardziej praktyczne niż długa lista parametrów technicznych.
Przy zwierzętach różnica staje się jeszcze bardziej widoczna
Każdy, kto mieszka z psem lub kotem, zna moment, kiedy promienie słońca wpadają do salonu i nagle okazuje się, że na podłodze jest znacznie więcej sierści, niż było widać chwilę wcześniej.
Tutaj regularność ma ogromne znaczenie.
Uruchomienie iRobot kilka razy w tygodniu może ograniczyć ilość sierści i drobnego brudu, zanim zdążą roznieść się po kolejnych pomieszczeniach. Zamiast czekać na większe sprzątanie w weekend, podłoga jest odkurzana na bieżąco.
Podobnie jest z piaskiem w przedpokoju czy włosami na podłodze w łazience. To małe zabrudzenia, ale właśnie one sprawiają, że czyste mieszkanie szybko przestaje wyglądać na czyste.
A jeśli samo odkurzanie nie wystarcza?
Twarde podłogi mają jeszcze jeden problem. Można dokładnie zebrać kurz, a mimo to nadal widzieć ślady łap, butów czy zaschnięte drobne plamy.
Dlatego w ofercie iRobot znajdują się również roboty odkurzająco-mopujące. Modele Roomba Combo mogą łączyć zbieranie zabrudzeń z mopowaniem, a wybrane urządzenia pozwalają dopasować moc ssania, ilość wody czy liczbę przejazdów do konkretnego pomieszczenia.
To sprawia, że iRobot może przejąć większą część rutynowego dbania o podłogi, szczególnie w domu, w którym dominują płytki, panele lub inne twarde powierzchnie.
Nie znaczy to, że mop już nigdy nie będzie potrzebny. Chodzi raczej o to, żeby sięgać po niego rzadziej.

Jest tylko jeden haczyk: robot też wymaga trochę uwagi
Automatyczne sprzątanie nie oznacza całkowitego braku obsługi.
Trzeba od czasu do czasu sprawdzić szczotki, filtr czy inne elementy robota. W zależności od urządzenia konieczne będzie również opróżnianie pojemnika na brud. Niektóre modele współpracują ze stacjami AutoEmpty, które automatyzują także ten etap. Przykładowo Roomba Max 705 Vac ze stacją AutoEmpty może automatycznie przenosić zabrudzenia z robota do worka w stacji.
Warto też pamiętać, że żaden robot nie posprząta schodów ani każdego ciasnego zakamarka. Tradycyjny odkurzacz nadal może się przydać.
Tyle że niekoniecznie kilka razy w tygodniu.
Największym luksusem może być po prostu niepamiętanie o odkurzaniu
Technologia domowa jest najbardziej użyteczna wtedy, gdy po pewnym czasie przestajemy zwracać na nią uwagę.
Nie kupujesz robota sprzątającego po to, żeby codziennie obserwować jego pracę. Kupujesz go po to, żeby wejść wieczorem do kuchni i nie zastanawiać się, kiedy ostatnio była odkurzana.
Jeśli masz już dość sprzątania tych samych podłóg, tych samych okruszków i tej samej sierści tydzień po tygodniu, iRobot zaczyna mieć sporo sensu.
Nie dlatego, że całkowicie eliminuje sprzątanie. Po prostu bierze na siebie tę jego część, która wraca najczęściej. A kiedy jedno powtarzalne zadanie przestaje regularnie zajmować Twój czas, szybko można się do tego przyzwyczaić.

